Valletta
Po Wielkim Oblężeniu (1565), gdy Malta spłynęła krwią, lecz nie poddała się, mieszkańcy zdali sobie sprawę, że aby przetrwać kolejny islamski najazd, muszą zbudować nowe i lepiej uzbrojone miasto. Mimo zwycięstwa, Malta trwała jak kamień, którego poruszenie spowodowałoby lawinową katastrofę chrześcijaństwa na kontynencie. Nietrudno więc było zgadnąć, że siły islamu uderzą po raz kolejny. Wybraną lokalizacją były dziewicze tereny po drugiej stronie Great Harbour, obecnie Grand Harbour (Wielki Port). Wysoki, jałowy, niezamieszkały skalisty półwysep, znany jako Mount Scebberas, z fortem Św. Elma na końcu, stanowiłby obronę zarówno dla portu, jak i ziem po obu stronach. To z tego miejsca, wtedy niestrzeżonego, Turkom udało się dokonać ogromnych zniszczeń i dzięki niemu zdobyli przewagę. Joannici nie mieli zamiaru powtarzać dawnego błędu, po raz drugi pozostawiając strategiczną pozycję na pastwę wroga.
Zaplanowane miasto.
Po wielu politycznych debatach zaakceptowano plany autorstwa watykańskiego architekta, Francesca Laparellego. Rozpoczęto realizację jednego z najważniejszych przedsięwzięć urbanistycznych renesansu. Valletta Laparellego została rozplanowana z ulicami krzyżującymi się pod kątem prostym oraz umieszczonymi między nimi placami - głównymi i pomniejszymi. Urody miastu miała dodawać jednolita architektura domów. Projekt przewidywał koncentrację uciążliwych straganów i warsztatów z dala od dzielnic mieszkalnych. Laparelli zaplanował wspaniałą lokalizację pałacu Wielkiego Mistrza, który miał być "tak okazały, jak Palazzo Farnese w Rzymie", a ponadto kościół zakonny, szpital i osiem auberges dla poszczególnych langues kawalerów maltańskich. Ponieważ miejsce było górzyste, a większą jego część należało wyrównać, nie sposób było oszacować, ile domów ostatecznie stanie w mieście.