Okres Brytyjski
Maltańczycy z niepokojem oczekiwali na wieści z Amiens, gdzie w 1802 r. Francja 1 i Wielka Brytania prowadziły rozmowy pokojowe. Pojawiły się pogłoski, że po dwóch latach okupacji Brytyjczycy oddadzą Francuzom wszystkie terytoria będące niegdyś ich własnością. Taka perspektywa była Maltańczykom równie nie w smak, co powrót znienawidzonych rycerzy Św. Jana. W Deklaracji Praw Malta jasno określiła, że musi znaleźć się "pod opieką i zwierzchnictwem Króla wolnych ludzi, Jego Wysokości Króla Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii". Ponieważ Maltańczycy mieli dość przekazywania wysp z rąk do rąk, w deklaracji znalazł się także zapis mówiący, że "Jego Wysokość nie ma prawa przekazać Wysp żadnej innej potędze, a jeżeli postanowi zaprzestać opieki i porzuci zwierzchnictwo, to prawo wyboru innego władcy lub prawo rządów nad Maltą będzie należało wyłącznie i niezawiśle do nas, mieszkańców i tubylców".
Anglicyzacja.
Zadanie wprowadzenia na Malcie zwyczajów brytyjskich przypadło w udziale sir Alexandrowi Ballowi. Już na początku musiał uświadomić rycerzom maltańskim, że nie ma dla nich miejsca na wyspie. Pomimo wrogości Maltańczyków, wielki mistrz Tommasi ciągle czekał na Sycylii na znak do powrotu. Ponieważ nie mógł się doczekać, wystał swojego pełnomocnika, rządcę Buziego, aby ten zbadał przyczyny zwłoki. Buzi był przekonany, że wprowadzi się do pałacu w Valletcie, ale usłyszał, że rezyduje tam sir Alexander i jest "absolutnie konieczne", aby tam pozostał. Kazano mu czekać, jak się później okazało - na próżno. Instytucje polityczne i prawne na Malcie zaczęły ulegać stopniowej anglicyzacji. ale wiele trudności sprawiały zmiany językowe. Chociaż wszyscy tubylcy posługiwali się maltańskim (maki). język ten nigdy nie osiągnął statusu oficjalnego. Dla większości przyjezdnych był to ..rodzaj mauretańskiego". Włoski, jako język najbliższego kraju europejskiego, funkcjonował w Kościele i wśród maltańskich elit.